W sprawie kontrasygnaty pod powołaniem przewodniczącego zgromadzenia sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego premier może i wygrał, ale to pyrrusowe zwycięstwo.
Dynamika wydarzeń z ostatnich dni jest tak duża, że to najważniejsze – walka z powodzą – zepchnęło na dalszy plan kwestie niedawnych działań premiera Donalda Tuska związanych z kontrasygnatą aktu prezydenta w sprawie powołania neosędziego na przewodniczącego zgromadzenia sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego. Z pewnością PR-owo premier Tusk nie chciałby wracać do kwestii feralnego podpisu. Najpierw przecież tłumaczył, że doszło do pomyłki, a następnie stwierdził, że kontrasygnatę wycofa.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)