Czy jednolity kontrakt zlikwiduje dualizm na rynku pracy? Kto i na jakich zasadach zostałby nim objęty? Czy będzie można w ogóle stosować jeszcze umowy-zlecenia i umowy o dzieło? To tylko podstawowe wątpliwości, jakie pojawiły się po zapowiedziach reform na rynku pracy, które w sobotę przedstawiła premier Ewa Kopacz. Bo pytań w tym zakresie jest znacznie więcej niż odpowiedzi.
Jako jedno z pierwszych automatycznie nasuwa się to dotyczące skuteczności ujednolicenia umów, na podstawie których świadczy się obecnie pracę. Czyli czy jest to recepta na zlikwidowanie podziału pracowników na tych zatrudnionych na umowach o pracę na czas nieokreślony, którym przysługują znacznie większe przywileje, i pracujących na kontraktach terminowych lub cywilnoprawnych oraz samozatrudnionych (to grupa o różnym zakresie uprawnień, ale znacznie ograniczonych w porównaniu z pracującymi na stałe).
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.