Rząd triumfalnie ogłosił, że stopa bezrobocia spadła do jednocyfrowego poziomu. W praktyce jest niższa nawet o jedną trzecią. Wystarczy odliczyć osoby, które legalnie pracować nie chcą.
Kiedy Rafał Książek, przedsiębiorca z Piaseczna, ogłosił, że w powiecie o bardzo wysokim poziomie bezrobocia chce otworzyć niewielki zakład produkcyjny, sądził, że na jedno z 15 nowo tworzonych miejsc pracy będzie przypadać co najmniej kilku chętnych do podjęcia zatrudnienia. Na spotkanie z nim zorganizowane przez publiczny pośredniak przyszły jednak... trzy osoby. Przy czym dwie w ogóle nie były zainteresowane podjęciem etatu. Pojawiły się, bo w przeciwnym razie zostałyby wykreślone z rejestru bezrobotnych, a więc straciłyby ubezpieczenie zdrowotne. Poprosiły, by przedsiębiorca potwierdził na piśmie, że nie chce ich zatrudnić, i szybko opuściły pomieszczenie, w którym miały się odbywać rozmowy. Trzecia osoba uważnie słuchała, na czym ma polegać praca, zadawała pytania, była wyraźnie zainteresowana etatem.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
