Pupile z Obrony Terytorialnej i reszta wojska klasy B

Żołnierz
W latach 2016–2019 na Obronę Terytorialną MON chce przeznaczyć 3,5 mld złShutterStock
25 stycznia 2017

Nowszy sprzęt, lepsze wynagrodzenia i krótka droga do awansu. Zawodowi żołnierze mają powody, by nie lubić Obrony Terytorialnej.

Minister obrony narodowej w piątek otworzył w Białymstoku pierwszy punkt informacyjny dotyczący Wojsk Obrony Terytorialnej. – To historyczny dzień, nie mniej istotny niż obecność wojsk amerykańskich w Polsce – przekonywał Antoni Macierewicz. Urzędnicy MON zapowiadali, że do końca 2016 r. wojska tej formacji będą liczyły ok. 5 tys. żołnierzy. Na razie udało się sformować dowództwa trzech brygad. Nabór ochotników rozpoczął się zaledwie trzy tygodnie temu. Choć oddziały OT jeszcze nie powstały, to już budzą w wojsku zawodowym silne emocje. Powodów jest kilka.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.