Trenerzy kapitalistów. Miejsce po autorytetach rynek wypełnił coachami

pieniądze, biznes, biznesman
Raporty firm doradczych warto czytać, ale jeśli nie są to proste syntetyczne statystyki, a dokumenty pretendujące do miana badań, to nie zawsze należy im do końca wierzyć.ShutterStock
14 stycznia 2018

Świat cierpi na deficyt autorytetów? Możliwe, ale rynek nie znosi próżni. Miejsce po autorytetach wypełnił „coachami”. I nie trzeba nad tym załamywać rąk

3219393-magazyn-na-serwisy.jpg
Magazyn 12.01.2018

Na jednym ze stolików baru sportowego Old Pro w kalifornijskim miasteczku Palo Alto widnieje pamiątkowa tabliczka z napisem „Kącik Coacha”. Człowiek, na którego cześć ją tam umieszczono, uwielbiał przy nim przesiadywać. Zamawiał piwo, przekąskę, oglądał relacje sportowe i spokojnie czekał na... interesantów. Przychodzili zawsze wcześniej, niż byli umówieni, licząc, że uszczkną trochę więcej z jego czasu, niż było to zaplanowane. Spotkanie z nim mogło odmienić ich życie, przynajmniej to zawodowe. Bill Campbell (zmarł w kwietniu zeszłego roku) uchodził bowiem w końcu za jednego z najlepszych coachów w historii współczesnego biznesu. Cała Dolina Krzemowa mówiła nań po prostu „Coach”. Trener. Słysząc to słowo, każdy wiedział, o kogo chodzi.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png