Na otwarciu Polski na pracowników ze Wschodu zyskują gospodarka, przedsiębiorcy i rodziny. Babciami zajmują się panie ze Wschodu, owoce zbierają Ukraińcy, których sporo też na budowach. Konkurencja większa, jest taniej, a Polacy mniej wydają na usługi
. Teraz czas na kolejny krok – naturalizację przybyszów ze Wschodu. Leży to w naszym interesie, bo w Polsce rodzi się coraz mniej dzieci, a Ukraińcy i Białorusini są nam bliscy kulturowo. Póki chcą przyjeżdżać, powinniśmy zachęcać ich do osiedlania się w Polsce. Już konkurujemy o nich z Rosją czy Kazachstanem.
Autopromocja
Pozostało 21% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 21% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
