Odzyskanie zaległych wynagrodzeń może być znacznie utrudnione w przypadku upadłości pracodawcy, co nie znaczy, że ich otrzymanie jest niemożliwe. Warto monitorować przebieg postępowania sądowego w tej sprawie.
Trudna sytuacja na rynku pracy powoduje, że pracownicy często godzą się na opóźnianie wypłaty wynagrodzeń. Utrata płynności finansowej zakładu może jednak skutkować rozwiązaniem umowy o pracę i faktycznym brakiem szans na odzyskanie wszystkich zaległych pensji. Pracodawca ma obowiązek wypłacania pensji w określonym terminie i nic z tego obowiązku nie zwalnia go, nawet obiektywnie trudna sytuacja ekonomiczna. Pracownik z kolei często nie jest w stanie ocenić, czy sytuacja finansowa pracodawcy jest rzeczywiście trudna i ma to trwały charakter, czy też chodzi o przejściowe problemy.
Zasadność roszczenia
Ogłoszenie upadłości pracodawcy oznacza między innymi znaczne ograniczenia w decydowaniu o kolejności pokrywania długów. Co prawda zgodnie z art. 237 ustawy z 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe i naprawcze (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 1112) nie wymagają zgłoszenia sędziemu komisarzowi należności ze stosunku pracy i umieszcza się je na liście wierzytelności z urzędu, ale praktyka pokazuje, że lepiej jeśli pracownik stara się kontrolować przebieg postępowania upadłościowego. W wielu przypadkach będzie to wymagało co najmniej konsultacji z prawnikiem, gdyż procedura w tym zakresie jest skomplikowana i wymaga specjalistycznej wiedzy i doświadczenia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.