Poważne zarzuty finansowe, ale prezes spółki uniewinniony. Zaskakujące orzeczenie warszawskiego sądu

samochód, droga
Odpowiedzialność prezesa spółkiShutterstock
5 maja 2025

Prezes spółki nie odpowie za to, że mimo utraty przez spółkę płynności finansowej nie złożył wniosku o jej upadłość, ona sama nie miała sporządzonych za dwa lata sprawozdań finansowych, a część jej majątku trafiła do innej spółki, należącej do tej samej osoby (prezesa).

Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie (sygn. akt XII K 116/13) został opublikowany 17 kwietnia br. Jest nieprawomocny, ale już przy lekturze jego sentencji rodzi się pytanie, jak to się stało, że sąd uniewinnił byłego prezesa spółki z o.o. od wszystkich zarzutów postawionych mu przez prokuratora. Było ich niemało, prezes został bowiem oskarżony o to, że w latach 2010–2012, gdy pełnił swoją funkcję:

  • dwukrotnie dopuścił do niesporządzenia sprawozdania finansowego (czyn z art. 77 pkt 2 ustawy o rachunkowości),
  • dopuścił do prowadzenia ksiąg rachunkowych niezgodnie z przepisami ustawy o rachunkowości (czyn z art. 77 pkt 1 tej ustawy),
  • nie złożył wniosku o upadłość spółki, pomimo powstania przesłanek to uzasadniających (czyn z art. 586 kodeksu spółek handlowych),
  • w sytuacji grożącej niewypłacalności i upadłości spółki wyrządził jej szkodę majątkową w wielkich rozmiarach w ten sposób, że zawarł umowę zbycia jej zorganizowanej części przedsiębiorstwa znacznie poniżej wartości rynkowej, a zbycie tego składnika majątku udaremniło lub uszczupliło zaspokojenie wielu wierzycieli spółki (czyn z art. 296 par. 1 i 3 kodeksu karnego w zbiegu z art. 300 par. 1 i 3 k.k. w związku z art. 11 par. 2 k.k.),
  • nie mogąc zaspokoić wszystkich wierzycieli, spłacał i zabezpieczał tylko niektórych, czym działał na szkodę pozostałych wierzycieli (czyn z art. 302 par. 1 k.k.).

W uzasadnieniu wyroku sąd szczegółowo uzasadnił swoje rozstrzygnięcie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.