Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Rząd podnosi stawkę VAT, by ratować finanse publiczne, a w tym samym czasie jesteśmy bombardowani bardzo dobrymi informacjami z gospodarki. Produkcja rośnie już o 14 proc. w skali roku, a konsumpcja poszła w górę o ponad 2 proc.
Bezrobocie spada, zarabiamy więcej i wydajemy więcej, a firmy chwalą się rosnącymi zyskami. W I kwartale tego roku PKB wzrósł o 3 proc. w skali roku, a w minionym kwartale było jeszcze lepiej. Tylko jak to wszystko pogodzić z nieadekwatnymi wpływami podatkowymi i trudną sytuacją budżetu?
Zastanawiało to już w ubiegłym roku. Gospodarka nie weszła przecież w recesję, a nawet urosła o 1,7 proc., jako jedyna w Europie, co szczególnie lubi podkreślać premier Donald Tusk. Tymczasem wpływy stopniały o kilkanaście miliardów. Wtedy próbowano to wyjaśniać mniejszymi zyskami firm i rosnącym bezrobociem. Tyle że, na co zwrócił uwagę były minister finansów Mirosław Gronicki, przychody z podatków w Polsce spadły w stopniu porównywalnym z krajami zachodnimi, które wpadły w głęboką recesję.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.