Nikt nas tak szczerze nie pochwali jak my sami. A mamy się czym chwalić. Pamiętacie państwo, jak w grudniu napisałem o tym, że szykuje się kolejna proporcja, którą już niebawem będziemy stosować przy wyznaczaniu podatku naliczonego od zakupów samochodowych? Zrobiła się afera, pojawiły się spory, najpierw na łamach tygodnika, a później Dziennika Gazety Prawnej. I co? Okazało się, że jednak tworzący prawo czasami czytają ze zrozumieniem. W obecnej wersji projektu zmian do ustawy o VAT znajdziemy zastrzeżenie, dzięki któremu wiemy, że kolejna proporcja nie będzie miała zastosowania już nie tylko wówczas, gdy zakupione świadczenie będą opodatkowane jako czynności nieodpłatne, co wszak nie tyczy się wykorzystania samochodów osobowych, lecz także wówczas gdy samochody osobowe są wykorzystywane na potrzeby niezwiązane z działalnością.
Precz z fałszywą skromnością, a co tam, moim zdaniem jest to efektem naszej grudniowej publikacji! Przynajmniej chcę w to wierzyć. Bo to by nadawało dodatkowy sens mojemu pisaniu (taka wartość dodana, bo główny cel to dzielenie się swoimi spostrzeżeniami z normalnymi podatnikami, takimi jak ja), to by oznaczało, że warto sygnalizować, czy raczej piętnować, absurdalne pomysły tworzących przepisy. I że czasami przekłada się to na finalną treść regulacji i pomaga uchronić zwykłych podatników np. przed rozwiązaniami legislacyjnymi, których nie da się zastosować.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.