Podatki szczęścia nie dają? Dane statystyczne mówią co innego [OPINIA]

Szczęście
SzczęścieShutterStock
28 lipca 2020

Nikt nie lubi płacić podatków. (Od tej reguły wyłamują się czasem miliarderzy, którzy – jak np. Warren Buffet – postulują podwyżkę podatków od najbogatszych właśnie.) Na awersji do podatków (a już zwłaszcza do ich podnoszenia) próbują zbijać polityczny kapitał osoby i ugrupowania uczestniczące w walce politycznej. Mieliśmy tego liczne dowody podczas niedawnej kampanii wyborczej. Pretendenci prześcigali się w zarzucaniu konkurentom skłonności do polityki wysokich podatków – obiecując niższe podatki („tylko mnie wybierzcie”!).

. Dostępne dane statystyczne sugerują coś wręcz przeciwnego. Najnowszy raport o „szczęśliwości narodów” (World Happiness Report) sugeruje, że najwyższe noty przypadają krajom słynącym z najwyższych podatków, podczas gdy noty najniższe charakteryzują kraje, w których prawdopodobnie w ogóle nie istnieje aparat poboru podatków. W rankingu „szczęśliwości” Polska lokuje się na 43. pozycji (ostatnie, 153. miejsce, okupuje Afganistan). W Europie (UE i EFTA) Polska zajmuje 23. miejsce (za Litwą, a przed Cyprem i Rumunią).

Na wskaźniki „szczęśliwości” składają się różne składniki cząstkowe. Można podejrzewać, że o wysokości tego wskaźnika przesądza poziom dochodu narodowego (PKB) na mieszkańca. Nie jest to słuszne. Szacunkowy wpływ poziomu PKB na sumaryczne wskaźniki „szczęśliwości” w poszczególnych krajach europejskich jest raczej nieduży. Ponadto w Europie poziomy wpływu PKB na wysokość wskaźnika dla różnych krajów nie różnią się istotnie. Jednak, aby uniknąć możliwego „skażenia” tego wskaźnika informacją dotyczącą poziomu PKB, w wykresie obok wskaźnik „szczęśliwości” został oczyszczony ze składowej mierzącej wpływ poziomu PKB.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.