Coś jak BBC, tylko w social mediach. Czy państwowe media społecznościowe mają sens?

social media
<p>Unia Europejska – przynajmniej na razie – stawia na regulacje cyberprzestrzeni zamiast na tworzenie w niej nowych podmiotów</p>Shutterstock
2 grudnia 2022

Wymiana informacji to w XXI w. takie dobro jak bieżąca woda albo elektryczność – zbyt ważne, by zostawiać je wyłącznie w rękach wielkich platform.

Jeszcze rok temu trudno było sobie wyobrazić taką sytuację na rynku mediów społecznościowych. Dotychczasowi giganci są w poważnych kłopotach finansowych, scenę podbija aplikacja z Chin, a całej branży siedzą na karku państwowi regulatorzy. W dodatku za sprawą sygnalistów raz po raz wychodzą na jaw skandale związane z ochroną danych, dostępem do nich obcych służb czy zwyczajnym oszukiwaniem użytkowników. Choć mamy coraz mniej złudzeń, jak działają wielkie technologiczne korporacje, nie możemy się bez nich obejść. Ich produkty już na zawsze zmieniły sposób, w jaki postrzegamy komunikację czy obieg informacji.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.