– Wielki amerykański poeta Thomas Stearns Eliot powiedział kiedyś: „Wszyscy gromadzą doświadczenie, ale tylko niektórzy wyciągają z niego lekcje”. Wszyscy gromadzimy teraz doświadczenie związane z pandemią. Trudno chyba znaleźć w naszej historii zjawisko, które dotknęłoby całą Ziemię. Pytanie brzmi: kto wyciągnie z tego lekcje? [...]

Sytuacja biznesu w obliczu wirusa przypomina opowieści o spotkaniu z tygrysem w dżungli. Możliwości są dwie: uciec albo stawić mu czoła. Ucieczka oznacza zerowe szanse na przeżycie, bo dla tygrysa będziemy tylko powoli poruszającym się, niewielkim kształtem – a dziki kot jest zaprogramowany, żeby polować na małe, nieporadne kształty. Dlatego lepszym wyborem jest stanięcie z nim twarzą w twarz. Szanse może nie są wielkie, ale większe od zera – tłumaczył Scherer.

NPBP2020

– Starożytni Rzymianie mieli dwa określenia na postawy wobec przyszłości. Pierwszym jest „futurus”. To postawa, według której przyszłość będzie mniej więcej taka jak przeszłość. Przypomina to trochę planowanie budżetu: patrzymy, co się działo i staramy się ekstrapolować to na czas, który dopiero nadejdzie. Ale umówmy się: kto kiedyś w 100 proc. wykonał budżet, który sobie zaplanował? 40 lat zajmuję się doradztwem i jeszcze nie spotkałem kogoś takiego. Bo chociaż planowanie jest niezbędne, to sam plan zazwyczaj okazuje się bezużyteczny. Drugim określeniem jest „adventus”. Ktoś, kto jest „adventus”, także patrzy w przeszłość i pilnie ją studiuje, ale nie mówi potem: udało nam się odgadnąć, jak będzie wyglądać przyszłość. Wręcz przeciwnie; stara się zrobić coś całkiem innego. Bo organizacje w dobie kryzysu powinny zadać sobie trzy pytania. Co działa, co powinniśmy zachować? Co możemy zmienić, bo i tak nie działa, więc pora spróbować czegoś nowego? A czego nie robiliśmy wcześniej i możemy się teraz tego nauczyć? – podsumował John Scherer.