Znak towarowy nie może jedynie zachwalać towaru

tsue, prawo
<p>Jednocześnie zauważył, że wbrew twierdzeniom niemieckiej spółki każdy ze zgłoszonych towarów, nawet jeśli nie ma funkcji stricte medycznych, może być wykorzystywany w medycynie. Dotyczy to zarówno masażerów, jak i wkładek ortopedycznych.&nbsp;</p>Shutterstock
28 grudnia 2020

Angielskojęzyczna zbitka „promed” ma promocyjny, opisowy charakter, dlatego nie może być zarejestrowana jako unijny znak towarowy dla oznaczania urządzeń medycznych – uznał Sąd UE.

Wspomniany znak słowny został w 2008 r. zarejestrowany przez niemiecką spółkę Promed dla m.in. pasków testowych do celów medycznych, urządzeń do pomiaru temperatury i funkcji ciała, ale i innej aparatury, np. masażerów. W 2017 r. polska spółka Centrumelektroniki wniosła o jego unieważnienie. Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) uwzględnił jej argumenty i unieważnił znak. Uznał bowiem, że składa się on ze zbitki dwóch słów, które ani oddzielnie, ani łącznie nie mają charakteru odróżniającego, przynajmniej w przypadku aparatury czy urządzeń medycznych. „Pro” to skrót od angielskiego słowa professional, zachwalającego profesjonalny charakter towaru, „med” zaś odnosi się do produktu medycznego. Razem tworzą oznaczenie, które większość odbiorców uzna za promocję danego towaru jako spełniającego wysokie standardy jakościowe. To zaś oznacza, że opisuje jego cechy, a nie ma charakteru odróżniającego. Właściwy krąg odbiorców uznałby oznaczenie „promed” za zachętę do zakupu, a nie za wskazówkę odnoszącą się do producenta towaru.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.