Usunięcie jednej litery z anglojęzycznej nazwy nie powoduje, że oznaczenie nabywa charakter odróżniający – wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, którego uzasadnienie zostało niedawno opublikowane. Orzeczenie jest szczególnie istotne dla przedsiębiorców, którzy rozważają zastrzeżenie praw do niepolskojęzycznych znaków towarowych w Urzędzie Patentowym Rzeczypospolitej Polskiej (UPRP).
Sprawa zaczęła się w październiku 2019 r., kiedy spółka z Opola wniosła o rejestrację słownego znaku towarowego CANNABI OIL, który miał służyć do oznaczania towarów w klasie piątej (odnoszącej się głównie do suplementów diety).
Decyzją z maja 2020 r. UPRP odmówił udzielenia prawa ochronnego, oceniając, że zgłoszone oznaczenie nie ma dostatecznych znamion odróżniających. Organ uznał, że zgłoszona fraza byłaby postrzegana przez odbiorców jako oznaczenie o charakterze informacyjnym. Urząd dostrzegł, że przedsiębiorca wniósł o rejestrację anglojęzycznego znaku celowo zawierającego literówkę w słowie „cannabis”, by próbować uniknąć powyższego zarzutu (frazę można bowiem tłumaczyć na język polski jako „konopn olej”).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.