Małe sklepy w odwrocie, bo kupujemy inaczej

Małe sklepy to niejedyny format, który znika z polskich ulic. Ubywa też kiosków, drogerii oraz super- i hipermarketów. ©℗
Warzywniak. Sklep. Warzywa. OwoceShutterStock
6 października 2020

Od stycznia do czerwca z polskich ulic zniknęło ponad 1,2 tys. małych sklepów spożywczych – wynika z danych firmy badawczej Nielsen. Ich atuty, takie jak bliskość od domu, miejsca pracy, brak tłoku i kolejek nie okazały się takim magnesem, jak oczekiwano.

Wraz z lockdownem pogorszyła się sytuacja finansowa Polaków. Przy wyborze przez klientów miejsca zakupów zaczęła częściej decydować cena, a to atut większych sklepów spożywczych i dyskontów, gdzie za produkty płaci się średnio od kilku do kilkunastu procent mniej niż w małych placówkach handlowych. Do tego dają większy wybór. Tych pierwszych, jak wynika z danych Nielsena, przybyło niemal 270. Liczba dyskontów wzrosła o 128.

Pozostało 80% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png