Z ustaleń UOKiK wynika, że w sprzedawanych produktach, reklamowanych jako bawełniane lub wełniane, często znajdowało się bardzo dużo poliestru lub wiskozy. W efekcie klienci kupowali mniej warte produkty za wyższą cenę w przekonaniu, że nabywają ubranie wyższej jakości.
– Każdy konsument ma prawo do rzetelnej informacji o jakości produktu i w tym zakresie ufa zapewnieniom sprzedawcy czy producenta. Niestety nie jest w stanie samodzielnie sprawdzić, czy prezentowane informacje o składzie jakościowym surowca pokrywają się z rzeczywistością. Dlatego przychodzimy konsumentom z pomocą i badamy skład różnych produktów w akredytowanych laboratoriach UOKiK – wskazał prezes Tomasz Chróstny, cytowany na stronie urzędu. ©℗