Zjawisko zamykania oddziałów będzie się nasilać

17 marca 2025
Artykuł partnerski

Zjawisko zamykania lub ograniczania działalności niektórych oddziałów będzie się nasilać, bo mniejszych szpitalni nie stać, by zatrudniać wysokowykwalifikowanych specjalistów, którzy są w większości na kontraktach, a ich wynagrodzenie jest kilkukrotnie wyższe od lekarza na umowie o pracę – uważa Maria Miklińska, przewodnicząca Federacji Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia i Pomocy Społecznej.

Według ekspertki, przyczyną tego zjawiska jest po prostu fakt, że szpitale dostają za mało pieniędzy. - Kwoty za świadczenia nie odzwierciedlają w pełni kosztów. Mniej więcej się mówi, że dana procedura jest finansowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia w 70-90 procentach, rzadko jest to 100 proc. – mówi Miklińska.

Skutkiem tego jest ograniczanie działania, a potem wyłączane ze struktury danego szpitala poszczególnych oddziałów. Najlepiej widać to w przypadku tych położniczo-ginekologicznych, które są nierentowne. - Być może to zjawisko będzie się też pojawiało w przypadku innych oddziałów, mam na myśli te chirurgiczne czy pediatryczne, bo tu jest największy kłopot z kadrą medyczną – dodaje ekspertka.

Maria Miklińska, przewodnicząca Federacji Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia i Pomocy społecznej wzięła udział w debacie „Sytuacja finansowa szpitali i ich wiarygodność w oczach dostawców i instytucji finansowych”, która została zorganizowana przez redakcję „Dziennika Gazety Prawnej”.

Źródło: Artykuł partnerski
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.