Koniec zasady „wszystkim po równo”. Ruszą masowe szczepienia

szczepionka
<p>Chodzi o to, by uniknąć sytuacji,&nbsp;że szczepienia są przesuwane, bo szczepionki nie dojechały.</p>Shutterstock
16 marca 2021

Od kwietnia ma zostać porzucona zasada „wszystkim po równo”, według której punkty dostawały po 30 dawek tygodniowo i równolegle prowadziły zapisy na szczepienia na dwa miesiące do przodu.

Teraz będą mogły zamawiać liczbę preparatów do limitu, jaki zgłoszą NFZ, np. 200 dawek tygodniowo. Potem będzie ustalany termin dostawy i dopiero na tej podstawie punkty będą umawiały pacjentów. Chodzi o to, by uniknąć sytuacji, do jakich dochodzi dziś, że szczepienia są przesuwane, bo szczepionki nie dojechały. Jeśli liczba dostarczanych do Polski dawek wzrośnie – a tego spodziewa się rząd w II kw., bazując na deklaracjach producentów – to groziłoby totalnym bałaganem.

– System się niejako odwraca. Dziś to punkty szczepień dostają preparaty i wystawiają terminy w kalendarzach w przód, zakładając, że dostaną preparaty. Po zmianach to najpierw Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych (RARS) wystawi tzw. oferty, w ramach których zaproponuje limity dostaw, a następnie punkt szczepień je zaakceptuje lub nie. Jeśli tego nie zrobi , to część dostaw wróci do dalszego rozdysponowania. To daje większą kontrolę nad systemem dystrybucji, a dla pacjentów jest neutralne – tłumaczy nasz rozmówca z rządu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.