Sikora: Kolejny zator służby zdrowia

19 lutego 2013

Zdrowie to luksus. Zwłaszcza wówczas, kiedy brak kontaktu z rodzimym systemem lecznictwa pozwala nie widzieć jego miernoty. Ale taki przywilej dany jest nielicznym.

Stąd rosnący z roku na rok budżet NFZ na świadczenia. A im więcej i częściej korzystamy z uroków, jakie oferuje nam zacisze sal szpitalnych, tym coraz więcej niezadowolonych. I nie chodzi tylko o standard udzielanych świadczeń. Problem to błędy medyczne i ciągnące się latami dochodzenie roszczeń na drodze sądowej. Miały to zmienić wojewódzkie komisje do zdarzeń medycznych, które działają od stycznia 2012 r. Ich powołanie miało spowodować dwie rzeczy – mniej spraw w sądach oraz szybszą wypłatę przez szpital (ubezpieczyciela) odszkodowania. Jak na razie żadnego z celów nie udało się osiągnąć. Po pierwsze, komisje zajmują się zdarzeniami, do których doszło po 1 stycznia 2012 r., a więc część pokrzywdzonych pacjentów może szukać sprawiedliwości tylko przed Temidą.

Pozostało 55% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png