Ceny paliw wystrzeliły. Analitycy wskazują na kolejny wzrost

Close,Up,Of,A,Green,Fuel,Nozzle,Refueling,A,Dark
Eksperci: ceny paliw na stacjach będą dalej rosły w kolejnych dniachShutterstock
12 minut temu

Pierwsze podwyżki cen paliw po zakończeniu programu CPN były efektem powrotu wyższej stawki VAT. Analitycy rynku przewidują jednak, że w kolejnych dniach na ceny wpłynie przede wszystkim eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie. Ich zdaniem diesel może podrożeć nawet do 8,50 zł za litr.

- Dzisiejszy wzrost cen paliw jest przede wszystkim efektem zakończenia programu CPN i powrotu do wyższej stawki VAT. To jednak nie oznacza, że kolejne ruchy cen będą wynikały wyłącznie z polityki podatkowej - skomentował dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z portalu e-petrol.pl.

Podobnego zdania jest Rafał Zywert, dyrektor Działu Prognoz i Analiz biura Reflex. - Największy gracz rynkowy, czyli Orlen, stosuje do kalkulacji cen ten sam mechanizm, co wcześniej, tylko z wyższą stawką VAT. Benzyna na większości stacji w kraju kosztuje obecnie między 7,30 zł/l a 7,65 zł/l, a olej napędowy od 8,09 do 8,40. Podwyżka wyniosła od 65 gr do ponad 1 zł, oczywiście są różnice między stacjami - powiedział Zywert.

Zaznaczył, że są pojedyncze stacje, gdzie cena diesla to 7,99 zł/l.

Koniec programu CPN. Ceny paliw poszły w górę

Poniedziałek był ostatnim dniem obowiązywania programu Ceny Paliwa Niżej (CPN), wprowadzonego na okres ostatnich tygodni wakacji szkolnych, czyli od 17 do 31 sierpnia. W ramach programu obniżono stawkę podatku VAT na niektóre paliwa, w szczególności benzyny i olej napędowy z 23 proc. do 8 proc. Równocześnie obowiązywały ceny maksymalne, ogłaszane przez Ministra Energii. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej była zagrożona karą do 1 mln zł.

Od soboty do poniedziałku, zgodnie z obwieszczeniem Ministra Energii, cena maksymalna benzyny 95 wynosiła 6,64 zł/l, benzyny 98 - 7,46 zł/l, a oleju napędowego 7,31 zł/l.

Diesel może kosztować 8,50 zł. Wpływ ma sytuacja na Bliskim Wschodzie

O ile pierwsze podwyżki wynikały tylko z powrotu wyższej stawki VAT, to w kolejnych dniach wpływ będzie mieć także sytuacja międzynarodowa. - Biorąc pod uwagę to, co się dzieje na rynku ropy naftowej i diesla - ze względu na kolejną eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie - to niestety do końca tygodnia średnia cena diesla w kraju może wzrosnąć o kolejne 20 groszy do 8,50 zł/l. Natomiast średnia cena benzyny może się ukształtować na poziomie właśnie 7,60-7,70 zł/l - powiedział Zywert.

- W najbliższych dniach kluczowa będzie sytuacja na Bliskim Wschodzie i jej wpływ na notowania ropy oraz kursy walut. Jeśli napięcia będą się utrzymywać, możemy spodziewać się dalszej presji na wzrost cen benzyny i oleju napędowego – i to już wynikającej z uwarunkowań globalnych - Bogucki.

Jak dodał Rafał Zywert, w poniedziałek na stacjach paliw w kraju sprzedaż była bardzo wysoka, ponieważ kierowcy chcieli skorzystać z cen objętych programem CPN. - Na niektórych stacjach zabrakło paliwa, więc dzisiaj wszyscy właściciele stacji kupują paliwa w hurcie, żeby zarówno uzupełnić zapasy, jak i zdążyć prze podwyżkami cen paliw w hurcie, które do końca tygodnia mogą sięgnąć w przypadku diesla 30-40 gr/l netto a w przypadku benzyny 20-25 gr/l netto - dodał analityk biura Reflex.

Na początku tego tygodnia wzrósł kurs akcji Orlenu na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. W poniedziałek cena akcji sięgnęła 154,22 zł po wzroście o ok. 3,5 proc. Jak jednak wskazał w rozmowie z PAP analityk Domu Maklerskiego BOŚ Łukasz Prokopiuk, wpływ zakończenia pakietu CPN na notowania spółki jest niewielki.

- To, co ma największy wpływ, to bardzo dobre uwarunkowania makroekonomiczne. Marże rafineryjne na światowych rynkach osiągają szczytowe poziomy. Bardzo wysokie są też ceny gazu ziemnego, co wynika przede wszystkim z zamknięcia cieśniny Ormuz i dalszej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie - powiedział Prokopiuk.

Zdaniem analityka DM BOŚ na kurs Orlenu wpłynęły także oczekiwania wysokiej dywidendy po piątkowej wypowiedzi ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna. Wskazał on, że Skarb Państwa oczekuje w przyszłym roku wyższych dywidend od spółek, które kontroluje.(PAP)

kawa/ drag/

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.