Imitacja banku nielegalnie zbierała pieniądze i dane polskich klientów [ŚLEDZTWO DGP]

Bank
Piotr Konieczny, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa z serwisu Niebezpiecznik.pl, uczula, że korzystając z internetu, należy pamiętać, że nie każdy, kto oferuje w nim swoje usługi, jest godny zaufania.ShutterStock
15 października 2019

Pracownicy brokera niby foreksowego, niby powiązanego ze znanym bankiem, przejmowali kontrolę nad komputerami klientów. Za ich zgodą.

Agricole Trade ma siedzibę w Kingstown na Saint Vincent i Grenadynach. Domena serwisu zarejestrowana została w 2018 r. w Rosji. Polskich klientów obsługiwał oddział w Londynie. Firma jest platformą do rzekomego handlu na Foreksie. Broker chwali się na swojej stronie internetowej prestiżowymi nagrodami, które nie istnieją. Ale próżno szukać tam informacji o jego ofercie. Próbowaliśmy się skontaktować z firmą – bez powodzenia. Londyńskiego numeru nikt nie odbiera, a z telefonów i adresów e-mailowych do pośredników, z którymi mieli kontakt nasi rozmówcy, nikt nie odpisuje. Ta firma znalazła grupę osób, które powierzyły jej kilka milionów złotych. Nie tylko wpłacały oszczędności, ale też się zadłużały. I przekazywały swoje wrażliwe dane.

To nic trudnego

Rozmawialiśmy z dwiema klientkami firmy. Pani Dorota jest jedną z klientek Agricole Trade. Inwestycja kosztowała ją ok. 80 tys. zł. Jej historia zaczyna się od ogłoszenia na Facebooku.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.