Autopromocja

Burny: Bruksela może pohamować niemiecki egoizm [WYWIAD]

Unia Europejska, euro
Unia Europejska, euroshutterstock
23 stycznia 2023

- Lekarstwem na wyścig subsydiów ma być fundusz suwerenności, którego Polska ma szansę stać się głównym beneficjentem - mówi Maciej Burny, ekspert ds. polityki energetycznej, były dyrektor w PGE, prezes firmy doradczej Enerxperience.

Według wyliczeń Komisji Europejskiej Niemcy i Francja odpowiadają łącznie za ponad trzy czwarte notyfikowanych przez Brukselę planów pomocy publicznej w ramach poluzowanych, kryzysowych zasad. Sam Berlin - za ponad połowę. Zmierzamy w stronę rynku dwóch prędkości?

Jest takie ryzyko. Według Brukseli Polska skierowała w ramach tego mechanizmu na swój rynek ok. 10 mld euro, podczas gdy Niemcy - ponad 350 mld. Wyraźnie widać, że na uelastycznieniu przepisów dotyczących pomocy publicznej skorzystały nieliczne najbogatsze państwa UE. Jeszcze wyraźniej widać to, jeśli odwrócimy perspektywę i zauważymy, że zgodnie z kalkulacjami KE 24 z 27 państw odpowiada łącznie zaledwie za ok. 16 proc. wsparcia. Na problem zwróciła uwagę unijna komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager.

Jest szansa na zatrzymanie wyścigu subsydiów?

Vestager chciałaby, żeby UE odpowiedziała na dysproporcje, ustanawiając nowy fundusz, który pomógłby nadążyć tym krajom „27”, które nie dysponują równie dużymi możliwościami bud żetowymi - przede wszystkim w zakresie zadłużania się - co Niemcy czy Francja. A Ursula von der Leyen w Davos zapowiedziała, że Komisja przedstawi propozycję Europejskiego Funduszu Suwerenności. To właśnie ma być mechanizm, który wspierając przemysł w mniej zamożnych częściach UE, przywróci równowagę rynku.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.