Giełda energii nie chce przetargów na sprzedaż prądu, a producenci tak

Grzegorz Onichimowski, prezes Towarowej Giełdy Energii, uważa, że elektrownie powinny mieć obowiązek sprzedaży prądu przez giełdę
Grzegorz Onichimowski, prezes Towarowej Giełdy Energii, uważa, że elektrownie powinny mieć obowiązek sprzedaży prądu przez giełdę Fot. Wojciech GórskiDGP
4 września 2009

Towarowa Giełda Energii chce, żeby z prawa energetycznego wykreślić możliwość sprzedaży energii w przetargach organizowanych przez jej producentów. To się nie podoba elektrowniom.

Jeszcze tylko do wtorku można zgłaszać uwagi do projektu nowelizacji prawa energetycznego. Nowelizacja ma między innymi przesądzić, czy producenci prądu będą mieli chociaż częściowy obowiązek sprzedawania go przez giełdę, czy też będą mogli zbywać go w całości w przetargach. Z projektu ustawy, który przyjął rząd i który jest już w Sejmie, wynika, że producenci według własnego wyboru mogliby zbywać prąd na giełdzie lub w przetargach. Takie rozwiązanie jest krytykowane, bo istnieją obawy, że producenci będą omijali giełdę i wcale nie dojdzie do wzrostu konkurencji na rynku hurtowym.

Pozostało 61% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.