Diabeł tkwi w PKD: Jednym zabiera pomoc, innym daje

galeria handlowa
<p>Narzekania słychać zwłaszcza od przedsiębiorców, którzy stracili przez zamknięcie centrów handlowych</p>Shutterstock
4 lutego 2021

Pominięci czują się m.in. księgarze, perfumerie czy osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. A niektóre branże dziwią się, że mogą uzyskać pomoc finansową

Skrót artykułu

– Choć sam COVID-19 nie spowodował jeszcze większego spadku czytelnictwa, to faktycznie wiele firm z naszej branży jest w tarapatach i potrzebowałoby wsparcia. Ci, którzy sprzedawali w galeriach, musieli się zamknąć. Księgarnie z mniejszych miejscowości mają zauważalnie mniejszy ruch za sprawą braku zajęć szkolnych czy ogólnego ograniczenia mobilności. Doceniamy działania Ministerstwa Kultury dla naszej branży (chodzi o prowadzony jeszcze przed pandemią program wsparcia czytelnictwa – przyp. red.), ale obawiamy się, że pandemia jeszcze bardziej pogorszy i tak już nieciekawą sytuację i liczba księgarń będzie spadać jeszcze szybciej – ocenia Andrzej Chrzanowski, członek rady Polskiej Izby Książki.

Pozostało 92% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.