Pominięci czują się m.in. księgarze, perfumerie czy osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. A niektóre branże dziwią się, że mogą uzyskać pomoc finansową
– Choć sam COVID-19 nie spowodował jeszcze większego spadku czytelnictwa, to faktycznie wiele firm z naszej branży jest w tarapatach i potrzebowałoby wsparcia. Ci, którzy sprzedawali w galeriach, musieli się zamknąć. Księgarnie z mniejszych miejscowości mają zauważalnie mniejszy ruch za sprawą braku zajęć szkolnych czy ogólnego ograniczenia mobilności. Doceniamy działania Ministerstwa Kultury dla naszej branży (chodzi o prowadzony jeszcze przed pandemią program wsparcia czytelnictwa – przyp. red.), ale obawiamy się, że pandemia jeszcze bardziej pogorszy i tak już nieciekawą sytuację i liczba księgarń będzie spadać jeszcze szybciej – ocenia Andrzej Chrzanowski, członek rady Polskiej Izby Książki.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.