Jest nadzieja na wzrosty na giełdzie, są symptomy końca bessy

Anna Pałka-Ćwikiewicz, ekspert AXA Życie
Anna Pałka-Ćwikiewicz, ekspert AXA ŻycieDGP
26 lutego 2009

Ostatnia duża zmienność indeksów w ciągu tylko jednej sesji daje nadzieję na wzrosty. Tak się dzieje zwykle w ostatniej fazie bessy.

Początek roku 2009 indeks WIG20 rozpoczął się na poziomie 1790 punktów. Wtedy wydawało się, że tak silne spadki nie mogą dłużej trwać, że jesteśmy już blisko dołka. Tymczasem dziś poziom WIG20 to zaledwie 1365 punktów - spadek o 23 proc. od początku roku. Niedługo miną dwa lata od momentu rozpoczęcia bessy. W lipcu 2007 r. WIG20 znajdował się na poziomie 3899 punktów, czyli do dziś stracił 65 proc. Czy 2009 rok będzie powtórką tego, co obserwowaliśmy w roku 2008? Większość analityków przekonuje nas, że taka opcja jest bardzo mało prawdopodobna. Historycznie niezwykle rzadkie były przypadki, kiedy giełda notowała bardzo duże spadki przez ponad dwa lata.

Pozostało 27% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.