Poszukiwanie porządku. Recenzja książki "Konektografia. Mapowanie przyszłości cywilizacji globalnej"

książka
książkaMedia / Ivan Kurmyshov
3 lutego 2023

Jest typ książek, które można określić słowem „cegły”. I nie piszę tego prześmiewczo. Bo cegły mają wiele zalet. Najważniejsza z nich jest taka, że są grube. Sześćset albo siedemset stron. Jest co wziąć do ręki. Albo co poprzewijać na ekranie. Gruba książka jest też jak pewnego rodzaju obietnica: daje nadzieję na wyczerpujące ujęcie tematu. Na to, że zaproponuje nam pewien sposób spojrzenia na świat. Przyjmiemy go albo odrzucimy. Nieważne. Ważne, że dostaniemy możliwość wyboru. Z cegłą jest też tak, że można się z nią dłużej przyjaźnić. Nie przemknie szybko, by zaraz popaść w zapomnienie. Cegła spocznie obok nas na dłużej. Może nawet pozwoli się sobą znudzić. W świecie szybkości i nadmiaru wyboru to ważne cechy pozwalające się wyróżnić. I jeszcze jeden powód. Mam wrażenie, że jest w wielu z nas (czytelników) potrzeba odkrycia mistrzów w starym stylu. Intelektualistów, którzy zaproponują szerokie ujęcie tematu. Którzy mówią: „Świat jest skomplikowany. Ale nie bójcie się, ja wam pomogę. Poprowadzę. Posłużę radą. Wskażę kierunek”.

 

Parag Khanna, „Konektografia. Mapowanie przyszłości cywilizacji globalnej”, tłum. Eliza Litak, Wydawnictwo Nowej Konfederacji, Warszawa 2022
Parag Khanna, „Konektografia. Mapowanie przyszłości cywilizacji globalnej”, tłum. Eliza Litak, Wydawnictwo Nowej Konfederacji, Warszawa 2022

Parag Khanna to pisarz i publicysta, który - bez wątpienia - próbuje wpisać się w taką wizję intelektualisty przewodnika. Robi to od lat i na tyle konsekwentnie, że dla niektórych to po prostu zbyt wiele. Popularny swego czasu w anglojęzycznym świecie publicysta Jewgienij Morozow nazwał Khannę „intelektualnym impostorem”. Ktoś inny określił go zaś jako „najbardziej przecenianego myśliciela naszych czasów”. Tak czy inaczej warto samemu sprawdzić, jak to z Khanną jest. „Konektografia” zaś do takiego sprawdzenia nadaje się znakomicie. Nie jest to najnowsza z książek płodnego pisarsko Indusa, bo w międzyczasie wydał kolejne trzy. Pozwala jednak dość dobrze poznać jego możliwości i metodę pisania. Pewnie nawet nadaje się do tego lepiej niż wydana po polsku w 2020 r. „Przyszłość należy do Azji”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.