Komentarz redakcji: Trochę poskubią, niewiele znajdą

Paweł Rożyński
Paweł RożyńskiDGP
12 sierpnia 2010

Rząd najwyraźniej chce pokazać, że nie tylko podnosi podatki, ale i szuka oszczędności w rozpasanych wydatkach państwa. Tu skubnie, tam skubnie. Może ekonomiści czy media nie będą się czepiać, że boi się cokolwiek robić przed wyborami samorządowymi, by nie narazić się elektoratowi.

Problem w tym, że poszukiwania, o których mówi na naszych łamach minister Ludwik Kotecki, odbywają się nie tam, gdzie najwięcej można, wręcz trzeba zaoszczędzić, a tam, gdzie to najłatwiejsze i najmniej drażliwe społecznie. Dlatego ich efektem będzie zapewne obniżenie obowiązkowego limitu wydatków na wojsko, który wynosi 1,95 proc. PKB, czy redukcja zasiłków pogrzebowych – te są jednymi z najwyższych w Unii. Może jeszcze rząd zdecyduje się na zamrożenie funduszu płac i etatów urzędników, co najwyżej na chwilę powstrzymałoby szalone ostatnio rozrastanie się administracji publicznej. Tu wiele więcej nie można zrobić bez uproszczenia przepisów.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.