Polskie rafinerie starają się uniezależnić od dostaw ropy z Rosji. Dzięki kontraktom w ostatnich miesiącach udział tego kraju mógł spaść o kilkanaście procent.
Szacuje się, że 1/5 ropy, którą przerabiają PKN Orlen i Grupa Lotos, to inne gatunki niż rosyjskie. Ponad 12 proc. ropy, którą przerobiła gdańska spółka w III kwartale, pochodziło z innych źródeł . W przypadku Orlenu to 7-8 proc.
- W III kwartale testowaliśmy wiele gatunków surowca, głównie z Morza Północnego. Były miesiące, że 25-30 proc. przerabianej ropy pochodziło ze źródeł innych niż rosyjskie - wyjaśnia Jacek Krawiec, prezes PKN.
Pozostało 73% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: GP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.