Mazowiecki Związek Stowarzyszeń Abstynenckich ma nowy pomysł na wyeliminowanie napojów alkoholowych ze stacji paliw. Proponuje, żeby samorządy nie mogły wydawać nowych zezwoleń na sprzedaż trunków w tego rodzaju placówkach.
Związek proponuje zmiany w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. – Dajemy resortowi zdrowia gotowe rozwiązanie. Mamy bowiem obawy, że jego propozycja, która najpierw polegała na całkowitym zakazie sprzedaży, a potem na jej ograniczeniu w godzinach nocnych, ostatecznie nie wejdzie w życie – mówi Krzysztof Brzózka, były prezes PARPA, a obecnie ekspert MZSA. Jak dodaje, propozycja w tej sprawie już została złożona w Senacie, w komisji ds. petycji.
– Stacje paliw będą oponowały. Zezwolenie na sprzedaż alkoholu wydaje się na okres nie krótszy niż dwa lata. Zakaz (planowany przez MZ – red.) mógłby wejść w życie, kiedy wiele stacji wciąż by je miało. To mogłoby narazić organy zezwalające na zarzut niedotrzymywania umów z przedsiębiorcami – tłumaczy Krzysztof Brzózka. Uważa, że zmiana w ustawie eliminuje to ryzyko. Zgodnie z szacunkami propozycja MZSA przyczyni się do likwidacji 10 proc. wszystkich punktów sprzedaży detalicznej. W Polsce mamy ich kilkakrotnie więcej, niż przewidują zalecenia WHO. Ale też wyeliminuje niebezpieczeństwo kompulsywnego zakupu i ewentualnego spożycia alkoholu przez kierujących pojazdami.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.