Czasem zastanawiam się, czemu prezesi banków są tak dobrze opłacani. Rozumiem, dlaczego wielkie majątki robią szefowie firm IT, którzy często łączą znajomość zasad prowadzenia biznesu z ogromną wiedzą na temat nowych technologii czy wręcz wizjonerstwem. W ich przypadku nietrafione decyzje mogą oznaczać poważne kłopoty dla firmy czy wręcz jej upadłość.
Tymczasem w bankach jest inaczej. Ich działalność jest mocno regulowana i przez prawo, i przez regulatorów. Ryzyko upadku jest bardzo niewielkie, bo jeśli nie pomogą inne banki, to sprawą zajmie się państwo z obawy, że bankructwo jednej instytucji pogrąży inne. Na dodatek często działalność nadzorców przypomina wręcz prowadzenie bankowców za rękę. Ot, choćby u nas – zamiera rynek międzybankowy? KNF to załatwi i go otworzy. Menedżerowie banków nie chcą zrezygnować z zysków z kredytów walutowych, bo boją się reakcji swoich właścicieli? Nadzór to załatwi. Powie, kiedy należy zostawić zyski w banku, jakby ich prezesi nie wiedzieli, że dla wiarygodności instytucji finansowej duże znaczenie ma nie tylko kondycja klientów, która z powodu spowolnienia gospodarczego będzie się pogarszać, ale także sytuacja właściciela.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)