Siudaj: Bankowcy powinni mieć spokojną i nudną pracę

Marek Siudaj
Marek Siudaj, kierownik działu branże i firmyDGP
2 stycznia 2012

Czasem zastanawiam się, czemu prezesi banków są tak dobrze opłacani. Rozumiem, dlaczego wielkie majątki robią szefowie firm IT, którzy często łączą znajomość zasad prowadzenia biznesu z ogromną wiedzą na temat nowych technologii czy wręcz wizjonerstwem. W ich przypadku nietrafione decyzje mogą oznaczać poważne kłopoty dla firmy czy wręcz jej upadłość.

Tymczasem w bankach jest inaczej. Ich działalność jest mocno regulowana i przez prawo, i przez regulatorów. Ryzyko upadku jest bardzo niewielkie, bo jeśli nie pomogą inne banki, to sprawą zajmie się państwo z obawy, że bankructwo jednej instytucji pogrąży inne. Na dodatek często działalność nadzorców przypomina wręcz prowadzenie bankowców za rękę. Ot, choćby u nas – zamiera rynek międzybankowy? KNF to załatwi i go otworzy. Menedżerowie banków nie chcą zrezygnować z zysków z kredytów walutowych, bo boją się reakcji swoich właścicieli? Nadzór to załatwi. Powie, kiedy należy zostawić zyski w banku, jakby ich prezesi nie wiedzieli, że dla wiarygodności instytucji finansowej duże znaczenie ma nie tylko kondycja klientów, która z powodu spowolnienia gospodarczego będzie się pogarszać, ale także sytuacja właściciela.

Pozostało 53% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png