Między benzyną a olejem napędowym jest coraz mniejsza różnica w cenie. Diesle nie rozwijają się już pod względem konstrukcyjnym. Dlatego kierowcy w całej Europie wysiadają z nich. Choć auta benzynowe więcej palą, okazują się tańsze w utrzymaniu.
Wygląda na to, że silnik wysokoprężny niebawem może wrócić tam, skąd przyjechał – pod maski ciężarówek, maszyn rolniczych i autobusów. Jednostka wymyślona w 1897 r. przez Rudolfa Diesla przez pierwszych 70 lat montowana była w zasadzie wyłącznie w tego typu pojazdach. Do aut osobowych wysokoprężne silniki zaczęły masowo trafiać dopiero w latach 70., w efekcie kryzysu paliwowego z 1973 r. Od tamtej pory diesle sukcesywnie zdobywały coraz większe uznanie wśród kierowców. Aż do teraz. Po prawie 35 latach rosnącej nieustannie popularności motory te stają się coraz mniej atrakcyjne. W 2009 i 2010 r. udział aut osobowych z silnikami zasilanymi olejem napędowym w całym europejskim rynku skurczył się do 46 proc., podczas gdy w rekordowym 2007 r. przekraczał 53 proc.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
