Ta rola sprowadza się do tworzenia dla naszych klientów takiej wartości, która wykracza poza sam zysk finansowy. Opieramy się przy tym na czterech filarach. Pierwszy filar to aktywny akcjonariat i zaangażowanie. Bierzemy udział w walnych zgromadzeniach akcjonariuszy spółek portfelowych naszych funduszy. Zasady uczestnictwa w głosowaniach są precyzyjnie określone w naszej polityce głosowania i opublikowane na naszej stronie internetowej.
Jak państwo, jako fundusz, postrzegają swoją rolę względem ESG?
Jakie są kolejne elementy?
Drugi filar to analiza ESG i jej włącznie w ustrukturyzowany sposób do procesu inwestycyjnego. Nasz zespół analityków identyfikuje istotne kwestie dotyczące ESG na poziomie krajów, sektorów, branż i pojedynczych spółek. Następnie ocenia emitentów pod kątem wszystkich tych kwestii i nadaje im nasze wewnętrzne ratingi ESG w pięciostopniowej skali. Te oceny są następnie uwzględniane przez zarządzających funduszami przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Trzeci filar to wykluczenia. Są takie obszary, w których nawet naszym zdaniem nie ma żadnej wartości do wytworzenia. Przykładami mogą być branża tytoniowa, eksploatacja piasków roponośnych, produkcja kontrowersyjnych rodzajów broni i handel bronią z podmiotami objętymi embargiem czy uzyskiwanie istotnej części przychodów z górnictwa węgla energetycznego.
Czwarty filar to transparentne raportowanie. Nasza centrala w Hadze dysponuje danymi od spółek, które umożliwiają precyzyjne określenie śladu węglowego, śladu odpadów czy zużycia wody przypadających na portfele poszczególnych funduszy inwestycyjnych. My w odniesieniu do inwestycji w polskie spółki takich danych jeszcze nie mamy, bo one nie są raportowane. Można więc powiedzieć, że lokalnie ten filar dopiero stawiamy, wraz z rozwojem regulacji obejmujących obszar odpowiedzialnego inwestowania takich, jak SFDR.
Jakie są państwa zdaniem najjaśniejsze punkty polskich firm w zakresie ESG, a co wymaga poprawy?
Trudno na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć, inne kryteria ESG są istotne w przypadku banku, inne w przypadku elektrowni. Co do zasady możemy zauważyć, że duże spółki wypadają lepiej pod względem ESG niż średnie i małe. Sektory, które nie mają strukturalnych wyzwań, takie jak IT, są do przodu w porównaniu z sektorami wydobywczym, paliwowym, energetycznym. Dlatego nie można ich mierzyć jedną miarą. Ważne jest to, co spółki robią, żeby się poprawić, dojść z punktu A do punktu B. Nie można faworyzować pewnych sektorów tylko dlatego, że one już na starcie były w punkcie B.
Czy można więc powiedzieć, że są wyzwania, które dotyczą całego biznesu?
Wspólnym mianownikiem polskich spółek wymagającym poprawy jest różnorodność we władzach – zarządach i radach nadzorczych. Mężczyźni są zdecydowanie nadreprezentowani. Nikt o zdrowych zmysłach nie oczekuje, aby w kopalni obowiązywały parytety, ale czy na przykład pionami finansów, HR, ryzyka czy IT naprawdę mogą kierować wyłącznie mężczyźni?
My sami działamy w dość zmaskulinizowanej branży, z jakiegoś powodu dziewczyny studiujące finanse rzadko wybierają karierę w zarządzaniu aktywami. Ale chcemy to zmienić. Dołączyliśmy do 30 proc. Club, w którym 30 proc. kobiet we władzach spółek jest tylko punktem startowym, a nie docelowym. Wysłaliśmy kobietom jasny sygnał, że jesteśmy otwarci, żeby je zatrudniać, rozwijać i awansować.
grk
Organizatorzy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu