Linie lotnicze muszą z góry ustalić listę partnerów, z których samolotów skorzystają w wyniku awarii i zapłacić za każdego tysiąc złotych.
Przewoźnicy mają płacić już nie tylko za czynności urzędowe związane z uzyskaniem zezwoleń czy certyfikatów, lecz również za wskazanie nazw firm, z którymi będą współpracować w przyszłości. Chodzi o loty zlecane innym przewoźnikom w razie awarii własnej maszyny. Regułą jest, że w takich przypadkach korzysta się z usług innych linii, wynajmując od nich samolot. W ten sposób firma nie traci zysków i nie naraża się na ewentualne koszty odwołania rejsu.
21 mln pasażerów przewinęło się przez polskie porty lotnicze w 2011 roku
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.