Wojna walutowa i celna między USA a Chinami. Niepewność wokół brexitu. Kryzys w Zatoce Perskiej. A do tego jeszcze sankcje Waszyngtonu przeciw Wenezueli i zamieszki w Hongkongu. Powinniśmy się bać?
Gospodarka światowa płynie w stronę największego spowolnienia od czasów kryzysu finansowego z lat 2008‒2009. Pokazuje to coraz więcej wskaźników gospodarczych dotyczących aktywności, nastrojów i kondycji przedsiębiorstw w strefie euro, w Chinach czy Stanach Zjednoczonych. Z kolei globalizacja powoduje, że coraz trudniej przed takim ogólnoświatowym spowolnieniem uciec. Czy to oznacza, że za chwilę także w Polsce będziemy mogli zapomnieć o szybkim wzroście gospodarczym, niskim bezrobociu i wpadniemy w kolejny kryzys?
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.