To nieprawda, że wielkie sieci przez swą ekspansywność zabijają rodzimy handel. Jeśli w sklepie za rogiem będą świeże warzywa i dobre pieczywo, klienci kupią je właśnie tam. A w dyskoncie – resztę.
Pojedynczy klient nie może kupić więcej niż (tu wpisz odpowiednią liczbę) kilogramów – takie napisy straszyły w hipermarketach parę miesięcy temu, podczas kryzysu cukrowego. Pojawiają się zresztą także kiedy indziej, podczas handlowych szczytów przed świętami. Wielkie sieci tłumaczą to na dwa sposoby. Tym, że olbrzymie ilości cukru kupują niektórzy klienci indywidualni i nie starcza dla innych, oraz tym, że taki towar na palety potrafią wykupywać drobni sklepikarze, którzy później u siebie sprzedają go ze sporym przebiciem.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
