W parlamencie kończą się prace nad przepisami, które mają usunąć bariery rozwoju branży fintechów. Dzięki nim dostawcy nowatorskich usług zyskają m.in. dostęp do rachunku klientów banków.
Eksperci mówią: to największa rewolucja w przepisach dotyczących usług płatniczych od co najmniej dekady. I to taka, która w założeniu jest niekorzystna dla największych korporacji, w tym banków, zaś dobra dla mniejszych przedsiębiorców – chcących nowatorskimi pomysłami podbić branżę finansową. Ale do tej beczki miodu dorzucają łyżkę dziegciu: sektor małych i średnich przedsiębiorstw rzeczywiście na tym rynku może więcej i łatwiej pozyskać klientów, tyle że najpierw musi poznać i przystosować się do nowych reguł gry. Dodatkowo w wielu przypadkach będzie musiał się podporządkować nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego. A tego nikt nie lubi – ani duzi gracze, ani tym bardziej mali. Mowa tutaj o ustawie o zmianie ustawy o usługach płatniczych oraz niektórych innych ustaw, którą pod koniec marca uchwalił Sejm, a w najbliższych dniach zajmie się nią Senat (ustawa ma wejść w życie w 14 dni po jej opublikowaniu w Dzienniku Ustaw, więc najprawdopodobniej w maju).
Nowelizacja to efekt implementacji dyrektywy PSD2 (z ang. Payment Services Directive 2; powinniśmy ją w Polsce wdrożyć do 13 stycznia 2018 r., więc już i tak występuje opóźnienie). Jej uchwalenie było nieuniknione, gdyż od czasu przyjęcia w ramach Unii Europejskiej jej poprzedniczki, dyrektywy PSD, regulującej rynek płatności detalicznych (dyrektywa 2007/64/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 13 listopada 2007 r. w sprawie usług płatniczych w ramach rynku wewnętrznego; Dz.Urz. UE L 319/1), na rynku zaszły znaczne zmiany. Przede wszystkim – nastąpił gwałtowny wzrost innowacji technicznych, przejawiający się gwałtownym wzrostem liczby płatności elektronicznych i płatności realizowanych za pośrednictwem urządzeń przenośnych oraz pojawieniem się nowych rodzajów usług płatniczych. Mówiąc wprost: przepisy się mocno zestarzały i potrzebne okazały się nowe, podążające za duchem czasu, których naczelnym celem – czego unijni decydenci nie ukrywali – byłoby ożywienie rynku usług płatniczych, by nie był on zdominowany przez największe podmioty. Wówczas bowiem – jak wynika z analiz Komisji Europejskiej – brakuje wystarczającej konkurencji, co z kolei odbija się na kosztach ponoszonych przez konsumentów. PSD2 więc w największym skrócie to dyrektywa korzystna dla małych firm i klientów usług finansowych, zaś duże wyzwanie dla banków, które – ustępując im pola – mogą utracić część swoich wpływów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.