Niemożliwa do zrealizowania strategia kupowania akcji, które w przyszłości dadzą najwyższą stopę zwrotu, potencjalnie zagwarantowałaby krociowe zyski. Ale nabywanie papierów, które były najlepsze w ostatnich 12 miesiącach, to kiepski pomysł.
Z okazji niedawnego 25-lecia Giełdy Papierów Wartościowych postanowiliśmy sprawdzić, na jakie zyski mógłby liczyć inwestor, który co roku w rocznicę pierwszej sesji na GPW inwestowałby w spółkę, która po 12 miesiącach dawałaby najwyższą stopę zwrotu. Jak się okazuje, nawet bez uwzględniania dywidend (ale i kosztów transakcyjnych oraz podatku od dochodów kapitałowych) można by liczyć na gigantyczne zyski – ze złotówki zainwestowanej 16 kwietnia 1991 r. zrobiłoby się niemal półtora miliona złotych.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.