Od złotówki do miliona na warszawskiej giełdzie

ranking, finanse, biznes, giełda
Łatwiejsza do zastosowania byłaby inna strategia: kupowania na następny rok akcji spółki, która dała najwyższą stopę zwrotu w poprzednich 12 miesiącach.ShutterStock
25 kwietnia 2016

Niemożliwa do zrealizowania strategia kupowania akcji, które w przyszłości dadzą najwyższą stopę zwrotu, potencjalnie zagwarantowałaby krociowe zyski. Ale nabywanie papierów, które były najlepsze w ostatnich 12 miesiącach, to kiepski pomysł.

Z okazji niedawnego 25-lecia Giełdy Papierów Wartościowych postanowiliśmy sprawdzić, na jakie zyski mógłby liczyć inwestor, który co roku w rocznicę pierwszej sesji na GPW inwestowałby w spółkę, która po 12 miesiącach dawałaby najwyższą stopę zwrotu. Jak się okazuje, nawet bez uwzględniania dywidend (ale i kosztów transakcyjnych oraz podatku od dochodów kapitałowych) można by liczyć na gigantyczne zyski – ze złotówki zainwestowanej 16 kwietnia 1991 r. zrobiłoby się niemal półtora miliona złotych.

Pozostało 73% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.