"To naprawdę decydujący okres, w którym będziemy w stanie określić, czy zbliża się wzajemny powrót do JCPOA, czy też nie" - powiedział Price podczas rozmowy z dziennikarzami.

Podobną opinię wyraził czołowy negocjator nuklearny Iranu Ali Bagheri Kani, który napisał na Twitterze, że "po tygodniach intensywnych rozmów jesteśmy bliżej niż kiedykolwiek porozumienia; jednak nic nie zostanie podpisane, dopóki wszystko nie zostanie uzgodnione".

Bez entuzjazmu w tej kwestii wyraził się Ali Szamchani, sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, postrzegany jako twardogłowy przedstawiciel irańskich władz, który oświadczył, że porozumienie z 2015 roku stało się dla Iranu ekonomicznie bezwartościowe i obwinił Stany Zjednoczone i europejskie mocarstwa o taki stan rzeczy.

Reklama

"Stany Zjednoczone i Europa nie wypełniły swoich zobowiązań wynikających z umowy. Stała się ona teraz dla Iranu pustą skorupą w sferze gospodarczej i w kwestii zniesienia sankcji. Nie będzie żadnych negocjacji, poza porozumieniem nuklearnym, z nieposłuszną Ameryką i pasywną Europą" – napisał na Twitterze.

Reklama

O postępach w negocjacjach, które odbywają się w Wiedniu, w środę informował także minister spraw zagranicznych Francji Jean-Yves Le Drian, który stwierdził, że rozmowy są obecnie w decydującym momencie i wszystko powinno wyjaśnić się w ciągu najbliższych dni.

"Obecnie osiągnęliśmy punkt krytyczny. To nie kwestia tygodni, to kwestia dni" – powiedział we francuskim parlamencie Le Drian i dodał, że mocarstwa zachodnie oraz Rosja i Chiny są zgodne co do zarysu porozumienia.

"Potrzebne są decyzje polityczne ze strony Irańczyków. Albo wywołają poważny kryzys w nadchodzących dniach, albo zaakceptują porozumienie, które szanuje interesy wszystkich stron" - oświadczył szef MSZ Francji.

Rozmowy w Wiedniu zostały wznowione 8 lutego, a cztery dni wcześniej Waszyngton zniósł sankcje zabraniające międzynarodowej współpracy nuklearnej z Teheranem, co ma pozwolić na prowadzenie projektów związanych z nieproliferacją, skutecznie utrudniających wykorzystanie irańskich obiektów jądrowych do celów militarnych.

Zwolnienia z sankcji pozwolą m.in. firmom i krajom kontynuować prace nad cywilnymi projektami jądrowymi w irańskiej elektrowni jądrowej Buszer, reaktorze ciężkowodnym w Arak i w teherańskim reaktorze badawczym.

Umowa nuklearna, zawarta w 2015 roku i znana jako JCPOA, zakładała, że Iran nie będzie wzbogacał uranu do poziomu wyższego niż 3,67 proc., a w zamian zniesiono międzynarodowe sankcje gospodarcze nałożone na ten kraj.

W 2018 roku ówczesny prezydent USA Donald Trump wycofał swój kraj z porozumienia i nałożył na Iran nowe sankcje. Teheran również przestał wywiązywać się z nałożonych na niego ograniczeń. Nowy prezydent USA Joe Biden zadeklarował chęć powrotu do układu z Iranem. (PAP)