Początkowo „konwój wolności” skierował się do stolicy kraju Ottawy. W ostatnich dniach objął także inne miasta, w tym Toronto. Przerodził się w manifestacje przeciwko ograniczeniom i rządowi premiera Justina Trudeau. W Ottawie doprowadziło to do paraliżu miasta.
W Toronto policja była bardziej stanowcza. Do niedzieli kilka osób oskarżono o rozpowszechnianie mowy nienawiści. Kanadyjska policja nawiązała współpracę z amerykańskim Federalnym Biurem Śledczym. Pojawiły się bowiem informacje, że organizacja protestów jest wspierana przez aktywistów antyszczepionkowych z USA. Amerykański serwis finansowania społecznościowego GoFundMe zdążył już zablokować zbiórkę na rzecz uczestników „konwoju wolności”.