Obostrzenia w Wiktorii wprowadzono 27 maja po tym, jak stan ten zgłosił pierwsze przypadki lokalnych zakażeń koronawirusem od prawie trzech miesięcy. Władze Wiktorii poinformowały we wtorek, że nadal nie jest jasne, czy lockdown zakończy się zgodnie z planem w czwartek wieczorem.

"Nie wiem, czy będzie przedłużenie, czy nie" - powiedział dziennikarzom w Melbourne Martin Foley, minister zdrowia stanu Wiktoria.

Australijskie media, na które powołuje się News.com.au, twierdzą jednak, że lockdown ma być przedłużony, a decyzja o tym podjęta zostanie w środę. Nie jest jednak jasne, do kiedy miałby on trwać. Według "Herald Sun" ostre restrykcje mają obowiązywać przynajmniej do początku przyszłego tygodnia.

Eksperci ostrzegają, że pandemia jest dziś gorsza niż rok temu w związku z tym, że pojawiają się nowe warianty koronawirusa. Profesor Raina MacIntyre, która kieruje programem bezpieczeństwa biologicznego w Kirby Institute, oceniła, że warianty te są bardziej zaraźliwe i odporne na dostępne szczepionki.

Szybko wprowadzane lockdowny pomogły Australii uniknąć wysokiej liczby zakażeń. Do tej pory kraj zgłosił ponad 30 100 przypadków infekcji i 910 zgonów związanych z Covid-19. W Wiktorii we wtorek odnotowano trzy nowe przypadki zakażenia.

Australijski program szczepień przebiega wolniej niż zapowiadały to władze kraju, co jest uzasadniane problemami z zaopatrzeniem i zmianą polityki, która ograniczyła szczepionki preparatem firmy AstraZeneca dla osób poniżej 50. roku życia w związku z obawami dotyczącymi występowania zakrzepicy. Łącznie do czwartku podano cztery miliony dawek szczepionek; taka liczba zgodnie z deklaracjami władz miała być podana do końca marca.