- Niepytani wprost, kandydaci niechętnie mówią o zmianie klimatu, ochronie przyrody lub transformacji energetycznej. Czasem tylko wspomną o konieczności inwestycji w atom lub OZE. Paradoks jest taki, że w takiej atmosferze temat klimatu częściej i chętniej poruszają ci kandydaci, dla których jest on „fanaberią”, a Zielony Ład „szalonym programem” - pisze dziennikarka DGP Aleksandra Hołownia.
Więcej o edukacji klimatycznej będziemy mogli mówić po wyborach” – słyszę w nieoficjalnej rozmowie od przedstawiciela zespołu powołanego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. To znak, że prosta rzecz stała się tematem politycznym. Znowu. I tak, jak to bywało już wcześniej, klimat został wielkim nieobecnym kampanii wyborczej.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.