"Prezydent podejmie decyzję taką, jaką uzna za właściwą rzecz jasna, ale (...) ta sprawa ma w sobie pewną symbolikę i wspólnotę z kwestią podważania pozycji Polski, jako poważnego państwa na arenie międzynarodowej" - powiedział Ziobro podczas środowej konferencji prasowej.

Podkreślił, że "porządek europejski jasno stanowi, że tego rodzaju konstrukcje kapitałowe, jakie dzisiaj reprezentuje właściciel TVN, są w prawie europejskim kwestionowane, jako nieakceptowalne w wielu państwach". "Niedopuszczalna jest taka sytuacja we Francji, w Niemczech, o ile wiem też w Stanach Zjednoczonych" - dodał minister.

"Jeżeli państwo polskie jest państwem poważnym, to my możemy być traktowani jako państwo poważne wtedy i tylko wtedy, jak sami będziemy się jako poważnych traktować. Nie będziemy pozwalać innym - kimkolwiek by ci inni nie byli, nawet naszymi przyjaciółmi ze Stanów Zjednoczonych - traktować nas tak, jak krajów z Ameryki Południowej, jak to historia dowodzi" - zaznaczył Ziobro.

Reklama

Według niego "będziemy szanowani przez Stany Zjednoczone wtedy i tylko wtedy, jeżeli będziemy sami się szanować, jeżeli będziemy pokazywać, że firmy +słupy+ nie mogą obchodzić porządku prawnego UE i polskiego i traktować Polski i Polaków, jako gorszą kategorię państw".

"Pytanie jest zasadnicze o to, jak my się jako Polacy postrzegamy i czy pozwalamy innym postrzegać nas jako ten gorszy sort wśród narodów. (...) Jeśli będziemy na to pozwalać, to będziemy ponosić tego bardzo poważne konsekwencje" - zaznaczył minister sprawiedliwości.

Dlatego - jak podsumował - "gdybym mógł radzić panu prezydentowi, to radziłbym podpisanie tej ustawy, bo też z przekonaniem za nią głosowałem".

W piątek Sejm opowiedział się przeciwko uchwale Senatu, który we wrześniu odrzucił nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji, mającą na celu uszczelnienie i uściślenie obowiązujących od 2004 r. przepisów, które mówią o tym, że właścicielem telewizji czy radia działających na podstawie polskich koncesji mogą być podmioty z udziałem zagranicznym, pozaeuropejskim nieprzekraczającym 49 proc.

Nowelizacja trafiła do prezydenta Andrzeja Dudy, który może ją podpisać, zawetować lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego. W niedzielę w różnych miejscach kraju odbyły się manifestacje z udziałem m.in. liderów ugrupowań opozycyjnych, podczas których wzywano prezydenta do zawetowania nowelizacji - podnoszono m.in., że konsekwencje nowych przepisów dotyczyłyby obecnie Grupy TVN, której właścicielem jest podmiot spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego - amerykański koncern Discovery.