Reklama

Minister edukacji i nauki pytany był w Programie I Polskiego Radia o szczepienia dzieci w wieku 5-11 lat.

"Ja bym chciał, żeby jak najwięcej dzieci (się zaszczepiło). Będziemy przekonywać rodziców, by taką decyzję podejmowali. Oczywiście przekonywać, a nie zmuszać, przekonywać racjonalnie, a nie jakąś tępą propaganda, która się pojawia (...) głównie z ust niektórych przedstawicieli opozycji, ale też niestety niektórych ekspertów" – podkreślił Czarnek.

"Racjonalnie i rozsądnie przekonujmy rodziców informacjami rzetelnymi na temat tego, że szczepionki rzeczywiście chronią – w największym stopniu, bo przecież nie stuprocentowo – przed chorobą i przed śmiercią" – dodał minister.

Jego zdaniem im więcej dzieci powyżej 5 lat zostanie zaszczepionych, "tym bardziej system oświaty będzie stabilny".

"Ja zaszczepiłem się wczoraj trzecią dawką przeciwko koronawirusowi, cała moja rodzina jest zaszczepiona, również dzieci, także przeciwko grypie i świadczę o tym, że rzeczywiście warto to robić" – zauważył.

Dopytywany, czy szczepienia dzieci będą odbywać się również w placówkach oświatowych, odpowiedział, że "wszystko zależy od dyrektorów szkół". "Jeśli placówki oświatowe będą sobie tego życzyły, będziemy pomagać w organizacji punktów szczepień" – zapowiedział.

Komisja Europejska zatwierdziła szczepionkę Comirnaty firm Pfizer/BioNTech przeciw COVID-19 dla dzieci w wieku od 5 do 11 lat po tym, jak Europejska Agencja Leków (EMA) wydała pozytywną rekomendację dla tego specyfiku. EMA uznała, że korzyści ze stosowania Comirnaty u dzieci w wieku 5-11 lat przewyższają ryzyko, szczególnie w przypadku chorób zwiększających ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19.

Do Polski szczepionki dla dzieci od 5 do 11 lat mają dotrzeć 13 grudnia. Od 16 grudnia planujemy wdrożyć szczepienia dla tej grupy wiekowej – zapowiada MZ. (PAP)

Autorka: Agata Zbieg

agz/ joz/