Reklama

73-letni Bukowski oświadczył, że toczy się przeciwko niemu rozmyślna kampania dyskredytacji i prześladowań. "Ta operacja specjalna FSB, w przeciwieństwie do wielu uprzednich podobnych prób, z jakiegoś powodu jest aktywnie wspierana przez brytyjskie organy ścigania" - napisał w blogu, który prowadzi na stronie radia Echo Moskwy.

Podkreślił, że będzie kontynuował głodówkę, dopóki ciążące na nim zarzuty nie zostaną wycofane.

W kwietniu 2015 roku brytyjska prokuratura postawiła mu zarzuty związane ze sporządzaniem i przechowywaniem "obscenicznych" wizerunków niepełnoletnich. Śledczy utrzymują, że robił i przechowywał zdjęcia dzieci o charakterze pornograficznym.

Na Bukowskim, który od roku 1977 mieszka w Wielkiej Brytanii, ciąży ogółem 11 zarzutów. Do żadnego z nich były dysydent się nie przyznaje. Postępowanie toczy się przed sądem w Cambridge.

Bukowski w ZSRR był wielokrotnie więziony za organizowanie demonstracji w obronie dysydentów. Dzięki niemu Zachód dowiedział się o sowieckiej praktyce zamykania dysydentów w szpitalach psychiatrycznych; sam Bukowski w tzw. psychuszkach spędził w sumie niemal 12 lat. W 1976 roku został deportowany na Zachód - władze w Moskwie wymieniły go na ówczesnego lidera Komunistycznej Partii Chile Luisa Corvalana.(PAP)

ksaj/ kar/