"Głupi kawał" był prawdopodobnie przyczyną alarmu bombowego w Los Angeles - podała policja w tym mieście. Wcześniej z powodu otrzymania e-maila z informacją o podłożeniu ładunku wybuchowego zamknięto miejscowe szkoły, których jest ponad tysiąc. Wszystkie zostały sprawdzone - w żadnej nie znaleziono bomby.
Reklama

Po otrzymaniu pogróżek, autobusy wiozące uczniów zostały zawrócone, a nauczycieli odesłano do domów. Okręg szkolny Los Angeles jest jednym z największych w Stanach Zjednoczonych. Obejmuje ponad 640 tysięcy uczniów od zerówki do liceum.

Podobne ostrzeżenie otrzymały władze Nowego Jorku, ale uznały je za głupi kawał. Według policji, e-mail do kuratorium wysłała osoba podająca się za dżihadystę, ale popełniła błędy, przez co dla funkcjonariuszy stało się jasne, że to głupi żart.