Cisza wyborcza przedłużona do 22:30. Powodem jest śmierć kobiety w lokalu wyborczym

Członkowie Państwowej Komisji Wyborczej: przewodniczący Wojciech Hermeliński, sekretarz Beata Tokaj, Zbigniew Cieślak i Wiesław Błuś podczas konferencji prasowej Państwowej Komisji Wyborczej
Członkowie Państwowej Komisji Wyborczej: przewodniczący Wojciech Hermeliński, sekretarz Beata Tokaj, Zbigniew Cieślak i Wiesław Błuś podczas konferencji prasowej Państwowej Komisji WyborczejPAP / Jakub Kamiński
24 maja 2015

Lokale wyborcze w całej Polsce zostały zamknięte oprócz jednego - w Kowalach koło Skoczowa. Druga tura wyborów prezydenckich i cisza wyborcza potrwa dłużej, niż pierwotnie planowano. Powodem była śmierć kobiety, głosującej w Kowalach w województwie śląskim.

80 letnia mieszkanka zasłabła tuż przed oddaniem głosu. Wezwano karetkę i podjęto działania ratunkowe. Mimo to 80 latki nie udało się uratować. W związku z działaniami pogotowia i policji głosowanie wstrzymano tam na półtorej godziny - od 17:30 do 19:00. W związku z tym Państwowa Komisja Wyborcza podjęła decyzję o przedłużeniu go w tym lokalu o taki sam czas. Choć pozostałe komisje wyborcze zamknięto o 21.00 zwłoka w tej jednej oznacza automatyczne przedłużenie ciszy i zwłokę publikacji wszystkich sondaży do 22:30.

W drugiej turze wyborów o fotel prezydencki walczą Bronisław Komorowski, który dotychczas sprawował ten urząd i kandydat Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Duda.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.