Król: Nonsens koalicji

Marcin Król
Marcin KrólDGP / Wojciech Górski
18 maja 2015

Skoro zwłaszcza Paweł Kukiz, ale i inni kandydaci na prezydenta, domagają się zmian w konstytucji, czyli zmiany ustroju demokratycznego w Polsce lub jego poważnej korekty, to zastanówmy się, jakie zmiany byłyby sensowne. Bo na pewno nie propozycja okręgów jednomandatowych.

Zacznijmy od problemu nękającego demokracje w XX w., czyli od problemu koalicji rządowych. Nie jest to, oczywiście, tylko polski problem, ale pozostańmy przy III Rzeczypospolitej. Najpierw były koalicje rzekomo postsolidarnościowe, które spierały się od 1990 r. w sposób kompromitujący i doprowadziły w końcu, prawda, że półprzypadkiem, komunistów do władzy. Potem była i jest koalicja PO i PSL, która tylko na pozór jest korzystna dla Platformy Obywatelskiej. Okazała to pierwsza tura wyborów prezydenckich, którą z głosami PSL Bronisław Komorowski by wygrał, a stało się tak, że PSL postawiło na własnego niemądrego kandydata, który głosów nie zdobył, a wstydu narobił. Musimy jednak pamiętać o większej cenie, jaką PO płaci za tę koalicję. To przede wszystkim doprawdy skandaliczna sprawa KRUS, ale także idiotyczna presja w sprawie „polskiej ziemi”. Czemuż nie sprzedawać ziemi ludziom z zagranicy pod warunkiem, że będą płacili podatki w Polsce? I jeszcze nieuniknione, przy tradycji i strukturze PSL, liczne przypadki lokalnych klik. Koalicja ta jest dla PO zarówno niezbędna, jak i kosztowna.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.