Druga tura wyborów na Słowacji: Główny rywal premiera jest scjentologiem?

Andrej Kiska. Fot. EPA/Rado Matas/PAP/EPA
Andrej Kiska. Fot. EPA/Rado Matas/PAP/EPAPAP/EPA / Rado Matas
29 marca 2014

Od rana Słowacy wybierają prezydenta. W drugiej turze znaleźli się premier, lider socjaldemokratów Robert Fico i kandydat niezależny Andrej Kiska.

Do pierwszej tury wyborów głównym faworytem wyborów był 49-letni prawnik Robert Fico. Po ogłoszeniu wyników okazało się jednak, że może mieć kłopoty. Jego rywal, 51-letni biznesmen, ma duże szanse na pokonanie lidera socjaldemokratów. Andrej Kiska prezentuje się jako polityk niezależny, niezwiązany z jakimikolwiek grupami interesu. 

Kandydujący na prezydenta premier zarzuca rywalowi, że współpracuje z sektą scjentologiczną i dlatego może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa Słowacji. Uważa, że prezydentem i głównodowodzącym armią nie może być osoba podejrzewana o związki z tą sektą. 

Wczoraj strony internetowe sztabu wyborczego Roberta Fico zaatakowali hakerzy. Umieścili na nich komunikat, że zrezygnował z udziału w dzisiejszych wyborach. Okazało się to oczywiście nieprawdą. 

Szanse obu rywali są niezwykle wyrównane, a wynik dzisiejszego głosowania - nieprzewidywalny.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.