Andrzej Talaga: Wara lisowi od kurnika

Andrzej Talaga
Andrzej TalagaDGP
19 października 2010

Współpraca Francji i Niemiec z Rosją wcale nie musi być dla Polski szkodliwa, pod warunkiem że Paryż i Berlin nie zaczną traktować Moskwy na równi ze swoimi sojusznikami z NATO czy Unii Europejskiej. Musimy baczyć, by nie wpuścili nam lisa do kurnika.

Rzeczony kurnik to NATO i UE. Rosja niedawno jeszcze próbowała podminowywać obie organizacje. W Unii grała na partykularne interesy jej największych członków – Niemiec, Francji i Włoch – Sojusz zaś próbowała wymanewrować, proponując nową architekturę bezpieczeństwa w Europie i oferując swój udział w tarczy antyrakietowej. Nie udało się. Dmuchając na zimne, warto jednak torpedować wszelkie rozwiązania, które dają Moskwie prawo głosu na polu działalności NATO i UE. Powiedzieć „nie”, gdyby Francja i Niemcy poszły za daleko w rokowaniach z Rosją. Żaden układ bezpieczeństwa nie zastąpi Paktu w roli strażnika Europy, tarcza zaś powinna być dowodzona i obsługiwana wyłącznie przez siły NATO, choć nie przeszkadza to temu, by docelowo chroniła także np. europejską część Rosji.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.